sobota, 18 czerwca 2016

RECENZJA: Wilq superbohater (23) - bracia Minkiewicz


Wilq superbohater zawsze mnie rozwala, choć przyznać muszę, że jestem z nim zaledwie od kilku numerów. Komiks przeznaczony jest tylko dla osób dorosłych, bo bluzgów tutaj co niemiara, a i kontrowersyjne kadry czy dymki się znajdą. Niedawno premierę miał 23 numer perypetii pt. Baton wampira w korcu maku. Nie pytajcie, to jedna z bardziej abstrakcyjnych historii.

Wilq jest obrońcą Opola i ma swój niepodrabialny, przeuroczy sposób bycia. Pyskuje policjantom, jest leniwy i stara się rozwiązywać sprawy po najmniejszej linii oporu (pytanie o gatunek potwora na internetowym forum to tylko jeden z przykładów). At the end of the day, jak mawiają Amerykańce, Wilq wychodzi z potyczek zwycięsko i z klasą. Tak jak w przypadku walki z Kustoszem i Ninją w Muzeum Wsi Opolskiej.

Szwarccharakter Kustosz.
W największym dymku jest mega kozacki tekst! <3

W twórczości braci Mińkiewicz podoba mi się karykaturalny polski kontekst, ciężki humor tonący w oparach absurdu i wynikająca z niego nieprzewidywalność. Ważne jest również to, że z całej tej zupy bezsensu można wyłowić kilka klusek bystrej obserwacji rzeczywistości i popkultury. Do charakterystycznej, nieco niedbałej kreski da się przyzwyczaić. Warto również wspomnieć o krótkich, niezwiązanych z uniwersum, ale również komiksowych, przerywnikach. Część z nich, albo przynajmniej takie w podobnym guście, można znaleźć na oficjalnym profilu Wilqa. Obadajcie temacik!

Chcecie poznać kulisy galaktycznego przestępstwa ze stygnącym denatem z Opola w tle? A może szukacie wskazówek w nierównej walce z Urzędem Skarbowym? Interesujecie się kulisami największej transakcji narkotykowej w dziejach ludzkości? Zachodzicie w głowę kim są Synowie Rozgardiaszu czy Wampir Drongodrongo? Kupcie nowego Wilqa na Gildia.pl! Nie, nie zapłacili mi…

I szkoda, że Wilqa da się przeczytać w dwie godziny i… koniec. Później pozostaje już tylko sporadyczne odświeżanie na porcelanowym tronie... ;>

~o~

Top3 najlepszych wypowiedzi Wilqa z numeru 23:

Tak wiec macie prawo nic nie mówić albo mówić, a i tak wszystko co powiecie lata mi koło chuja i będzie takoż latało adwokatowi, sędziemu i klawiszom kradnącym wam emenmsy z paczek od rodziny.

I to mnie najbardziej wkurwia! Takie cieszenie się jak pojeb. I co, może jeszcze zorganizujecie koncert z tym Bednarkiem z pleja, góralskimi braćmi tłuściochami i innymi festyniarzami z TVN? To już bym naprawdę wolał przegrać i żeby potwór zniszczył Opole w cholerę, niż tak się radować!

A ty Alc-man, nie czujesz czasami suchości w japie ustnej, jak tak ustawicznie pierdolisz i pierdolisz?

Kręgi w zbożu lub trawie - to podnieca kosmitów! ;]

Dane szczegółowe:
Autorzy: Bartosz Minkiewicz & Tomasz Minkiewicz
Oprawa: miękka
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 40
ISBN: 978-83-933845-7-0
Cena detaliczna: 15,75 PLN

23 komentarze:

  1. Po opisie skojarzyło mi się z cyklem o Jakubie Wędrowyczu (czytałeś? świetna seria ^^).
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee czytałem, słyszałem tylko!
      I mam w bliżej nieokreślonych planach! ;D

      Usuń
  2. Stanowczo lubię taki folklor :D W sumie słuchałam nawet bułgarskiego reggae ( też folklor). Uwielbiam te wszystkie zabawne i przerażające zarazem opowiastki z najbardziej zadupiastych miejsc Polski (może dlatego, ze sama w takim miejscu mieszkam...). Niepowtarzalne klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ło, wygląda na niezły odjazd:O Ale z tego co piszesz, to poczekam z lekturą;)
    I nawet motyw kosmicznych kręgów jest:D
    Pozdrawiam!
    P.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam szczerze, że rzadko czytam komiksy, ale ten wydaje się być naprawdę fajny. Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak naprawdę poznałam Wilqa nie tak dawno, podczas relaksującego seansu odcinka ZDupy "Kurtura głupcze" kiedy to Maciek o nim opowiadał. Nie czytałam jednak żadnego komiksu. Wydaje się zabawy, teksty również fajne, śmieszne i pełne ciepłych przekleństw, jednak na dłuższa metę to komiks nie dla mnie. Wolę swoje romantyczne i pełne łez mangi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, "Wilq jest pełen ciepłych przekleństw" - podoba mi się to sformułowanie! ;D

      Usuń
  6. Hahaha ten tekst na końcu 'źle' mi się skojarzył!
    Jak nie lubię czytać komiksów, tak za ten bym się wzięła. A najbardziej to chyba za jego pokolorowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Po pierwsze, nie mógłbym się przyczepić do błędu, który od razu rzucił mi się w oczy. "Po linii najmniejszego oporu", nie "po najmniejszej linii oporu", bo linia może być tylko dłuższa lub krótsza, nie większa lub mniejsza :D.

    A tak po za tym, bardzo fajny pomysł na komiks mieli. Czuć, że od tego komiksu swojskość bije :D. I humor, choć specyficzny, to do mnie przemawia.

    Pozdery!
    http://subiektywniekrystix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Tekst o ustawicznym pierdoleniu to chyba nie o mnie, co?
    Nawet mnie ten komiks zainteresował, ale kupowała nie będę! Jeszcze nie oszalałam, a telefon nadal czeka na zakup...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sugerujesz, że JESTEM SZALONY!?

      Usuń
    2. Ja tak tylko napomknęłam... Ale słuchaj, i tak Cię lubię. To szaleństwo nie ma znaczenia!

      Usuń
  9. "I szkoda, że Wilqa da się przeczytać w dwie godziny i… koniec. Później pozostaje już tylko sporadyczne odświeżanie na porcelanowym tronie... ;>" - poplułam komputer, ten tekst jest genialny :D

    OdpowiedzUsuń
  10. uuu, dlaczego nie znam Wilqa? po Twojej recenzji i przytoczonych cytatach widzę, że by mi się spodobał, dobre klimaty :)
    fajny nagłówek. tak, wiem, że to wieśniacki komentarz rodem z blog.onet.pl sprzed 10 lat, ale naprawdę fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, blogi na Onet.pl nigdy nie miały dobrych nagłówków, szablonów czy czegokolwiek :D

      Usuń
    2. Po tylu latach ktoś wreszcie docenił mój świetnie obmyślany i pięknie wykonany nagłówek! <3

      Usuń
  11. Nie znam Wilqa, ale coś czuję, że po Twojej recenzji poznam ;) Bluzgi w ogóle mi nie przeszkadzają i myślę, że świetnie będę się bawiła w trakcie czytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda na to, że jest zabawny, choć szczerze mówiąc, raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej. Pamiętam jak kiedyś maniakalnie grałam w "Clanka" na PSP. To była najtańsza i najlepsza gra, jaką miałam, co razem dawało wspaniały wynik! XD zawsze rozwalało mnie poczucie humoru twórców. W sumie to była, jak dla mnie, jedna z najmocniejszych stron fabuły. "Mrugnięcia okiem twórców (fajowe określenie!)", dodają miłego klimatu ^^ Może nie znam się za bardzo na grach i nie miałam nigdy w rękach PS4, ale coś mi się wydaje, że sama również postawiłabym tę dziewiątkę w ocenie! :)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurde, ten komentarz miał być pod innym postem 0.0

    OdpowiedzUsuń