środa, 21 grudnia 2016

XMAS SWEETS: Wielkie Wietrzenie Szafki ze Słodyczami

Czy Wy, Drodzy Czytelnicy, widzicie dzisiejszą datę w kalendarzu (adwentowym)? Za trzy dni Wigilia! A ja zrecenzowałem zaledwie kilka słodyczy w cyklu XMAS SWEETS. Tak nie może być! Nie mogę zostawić Was bez Łasuch Assistance! Dlatego zmieniam reguły gry i tym razem nie poświęcę notki jednemu smakołykowi. Zrecenzuję ich pięć, za jednym zamachem, nie bacząc na zawrotny poziom cukru w organizmie. Zaczniemy od tych najbardziej wartych uwagi, aż po kompletny szrot. Za mną!

Wyciąć, przykleić do patyczków i nawet zda to wszystko egzamin!

Czekoladowy teatrzyk MILLANO (Biedronka)
Na pierwszy rzut idzie moja ukochana Biedronka i jej Czekoladowy teatrzyk. Za 3.99 PLN dostajemy 16 małych, fikuśnych figurek pingwinów, misiów, gwiazdorów, bałwanków i reniferów (niestety, po odpakowaniu wszyscy są tacy sami), co daje nam 85 gram smakołyku netto. Mleczna czekolada z ekstraktem z wanilii jest ekstra! Aż chce się wrzucić kolejną figurkę do ust. Dodatkowo, producent proponuje wycięcie tyłu opakowania i zabawę w zmyślny teatrzyk. Trudno mi sobie wyobrazić lepszą bombonierkę dla malucha. Czekoladowy teatrzyk jest pyszny, a graficy odwalili przyzwoitą robotę. Szczerze polecam!

Czekoladowy teatrzyk MILLANO to słodycz, który wybornie przypadł mi do gustu.
10/10 w skali słodkości za wygląd i smak! Idealna cena w stosunku do jakości.

Może jestem zbyt łaskawy i miękki w ocenie? Chyba nie.
~o~

Motyw choinki jest zdecydowanie za rzadko wykorzystywany
przy wszelkiego rodzaju słodyczach świątecznych.

Choinka z piernika GRAN-PIK (EuroChata)
Poprawny piernik w fajnym kształcie. Coś dla tych z Was, którzy nie lubią przesadnej korzenności. Świetnie sprawdzi się jako uzupełnienie prezentu, firma GRAN-PIK Liwocz stanęła na wysokości zadania. W składzie mamy co prawda dużo śmieci: barwniki, regulatory kwasowości, emulgatory spulchniacze (E 476, E492, E 150c, E 330, E 270), no ale cóż zrobić. Za 4.40 PLN nie dostaniemy niczego eko-sreko. A zarówno smak, jak i zapach dają radę – 100 gram nienajgorszej wyżerki. Polecam, umiarkowanie gorąco!

Choinka z piernika GRAN-PIK to solidny smakołyk.
Piernik nie jest suchy, ani przesadnie przyprawiony. Polewy jest w sam raz.
4 punkty za smak i 4 punkty za wygląd. Razem 8/10 w skali słodkości!
~o~

Ściśnięci, ale szczęśliwi! Choć Mikołaj ma nietęgą minę...
Czekoladowe dild... o... eee...
Czekoladowy Aniołek!

Czekoladowy domek COSMO (Tesco)
Przeuroczy domek, a w nim cztery czekoladowe figurki (2 większe i 2 mniejsze), razem 200 gram. Czekolada z anioła (tylko jego spałaszowałem, nie widząc różnic w składzie poszczególnych figurek) jest mocno mleczna, z ekstraktem wanilii i garścią okropnych składników, ale okazała się… nadzwyczaj zjadliwa! Nie jest to może najlepsza czekolada jaką jadłem, nie jest również najgorsza. Momentami przypomina nawet – uwaga! – smak delikatnej Milki. Fikuśny Czekoladowy domek za 7.99 PLN to dość dobra inwestycja. Należy jednak pamiętać, że to cena promocyjna. Więcej bym za niego raczej nie dał. Sam domek ma otwierane drzwiczki, jest bajecznie kolorowy, z mocnej tektury. Mniejszy dzieciak z pewnością będzie zachwycony. Większy, niekoniecznie.

Domek COSMO to urocze opakowanie i całkiem dobra jakość samego produktu.
Podobnie jak w poprzednim przypadku - 4 punkty za smak i 4 za wygląd,
razem 8/10 punktów na skali słodkości.
~o~

Dumle Gingerbread są... po prostu rozczarowujące.

Dumle Gingerbread FAZER (Biedronka)
No powiem Wam, że średnio, średnio. Jest smak i charakterystyczna gumowatość Dumli, ale ten zastrzyk korzennego aromatu pasuje jak pięść do dupy lub koszula dla ryby. Dumle to mleczna czekolada i słodkość nadzienia toffi, a nie gorzka nuta przyprawy korzennej. Opakowanie też takie… Niby stylowy minimalizm, ale na kolana nie powala. Ten słodycz to najlepszy przykład tego, że czasem NIE WARTO robić świątecznych wersji produktów. Za 9.99 PLN lepiej kupić sobie 2 Czekoladowe teatrzyki i zostanie jeszcze na batona. Oczywiście Wy możecie mieć odmienne zdane.  Dla mnie Dumle Gingerbread to wielkie rozczarowanie!

Dumle Gingerbread od FAZERa to (dla mnie) spore rozczarowanie.
Możecie próbować przekonać się sami, mi nie pasuje korzenność do toffi.
2 punkty za wygląd, 1 punkt za smak, razem 3/10 punktów na
skali słodkości.
~o~

Czarny charakter dzisiejszego XMAS SWEETS...
Fragmenty sreberka na figurce to skandal.
Na zdjęciu nie widać tego dobrze, ale drobinek opakowania
jest naprawdę sporo!!!

Czekoladopodobny Mikołaj CHOCOPACK (Tesco)
To jest dramat, to jest kurwa dramat. Wziąłem to rumuńskie badziewie dla diabetyków dystrybułowane przez Słowaków i żałuję wyrzucenia 2.99 PLN w błoto. Nawet nie o to chodzi, że czekoladopodobny wytwór smakuje jak papierowe nic, atakując ziarnami kakao dopiero pod koniec każdego kęsa. Nie chodzi również o kiepski wygląd Mikołaja rodem z PRLu. Problemem są fragmenty sreberka, które zostają na czekoladzie, co grozi ich zjedzeniem, a w ekstremalnych przypadkach nawet zadławieniem. To niedopuszczalne dla słodyczy dedykowanych dzieciom. Jadałem już słodycze dla cukrzyków i potrafią być bardzo dobre, lecz CHOCOPACK to kompletne DNO. Omijać szerokim łukiem!

Figurka od CHOCOPACK jest niesmaczna, brzydka i niebezpieczna dla zdrowia.
Nie wiem czy to wina fabryki czy transportu. Odradzam, zdecydowanie odradzam.
0 puntów za smak i 1 punkt za wygląd, co daje nam łącznie 1 punkt na skali słodkości.
~o~

Skończyłem degustację! Nażarłem się słodyczy jak wieprz, a jestem przed obiadem. Nie wiem co teraz będzie… Mam nadzieję, że docenicie moje poświęcenie i wybaczycie mi brak składów i informacji o wartościach energetycznych produktów, których i tak nikt nie czyta. Musiałbym przepisywać etykiety cały dzień, a czasu do Świąt coraz mniej. Za kilka dni oczekujcie podsumowania serii XMAS SWEETS. Zatem do przeczytania! ;)

Na który słodycz z powyższej listy macie największą chrapkę?
Czekam na Wasze opinie w komentarzach!

20 komentarzy:

  1. Zacznijmy od tego, że przeczytałam Czekoladowy TALERZYK. Dopiero po chwili zrozumiałam, że to teatrzyk i wszystko nabrało sensu. :)
    Chyba najchętniej zjadłabym słodkości z domku i talerzyka. Przy okazji mogłabym się pobawić jak małe dziecko :)
    MÓJ BLOG - zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha, ha, ja też przeczytałam ,,czekoladowy talerzyk" :D
    Ale ten TEATRZYK wygląda całkiem fajnie, podoba mi się pomysł na taki mały teatr i figurki z czekolady, które grają role :D
    Domek też dobrze wygląda. Po Dumle i ,,czekoladopodobnego" Mikołaja nie sięgnę na pewno.
    Ja za Milką nie przepadam zbytnio. W sensie, takie z kawałkami ciastek to są świetne, ale gdy jest w środku jakieś ,,mokre" nadzienie, typu wiśniowe, to wszystko jest takie rozciapane i mdląco słodkie. No i czekolada... rzeczywiście, delikatna, ale czasem czuję więcej mleka niż kakao i mało tej czekolady w czekoladzie.
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pierwszym miejscu jest cbhba najciekawsza slodycz. Najlepsza, a przy okazji ma ciekawe opakowanie. Z resztą po.ysl też jest niczego sobie. Chocisż ja to teraz mam ochotę na wszystko, bo się głodna zrobiłam...problem w tym, że jest godzina 23 i nie chcę się najadać na noc. Ach te życiowe rozterki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Duuumle, uwielbiam *.* Słodki ten post, aż bardziej zgłodniałam, a co gorsze mam ochotę zjeść coś słodkiego :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Piernika! :D Z tymi kawałkami sreberka to rzeczywiście skandal... Bo przecież na pewno nie jedno dziecko się tego najadło... :<

    OdpowiedzUsuń
  6. Dumle i takie rozczarowanie O.O Szkoda, bo chciałam spróbować...
    Ale ten teatrzyk bardzo przekonujący, chyba zafunduję braciom, będą mieli zabawę ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszności! Ja w tym roku postawiłam na japońskie słodycze i będę się zajadać Pocky :D

    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurczę, aż szkoda, że nadchodzą święta, bo nieoczekiwanie stałam się wielką fanką Twych recenzji - głupie święta! :C
    Dziwne, że Dumle tak zawiodły. Spróbowałabym mimo wszystko, aby się przekonać, czy rzeczywiście jest z nimi tak źle. Natomiast Teatrzyk wydaje się być kuszący, zwłaszcza, że pomysł na wykorzystanie opakowania (i to dla celów bądź co bądź artystycznych!) jest zacny bardzo. :D
    W sumie ostatnio mam dość słodyczy tak naprawdę. Zewsząd atakują mnie domowej roboty pierniki, a połowa kalendarza adwentowego jest nietknięta, co do mnie niepodobne... co się ze mną dzieje? D:
    Chylę czółka,
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam pierwszą (oficjalną) fankę XMAS SWEETS! <3

      Chcieć samemu spróbować to bardzo dobre podejście! I wtedy, jeśli również Ci nie zasmakują, możesz bardziej zaufać mojej opinii przy kolejnych wyborach konsumenckich, o! ;)

      Niedokończony kalendarz adwentowy? Nie może być... :C

      Usuń
  9. Ale super, że zrobiłeś recenzję takich czekoladek!
    Ja osobiście nie znoszę czekoladowych mikołajów, bo czekolada ta mi strasznie nie smakuje...
    Ta choinka z piernika wygląda najlepiej :D
    http://nikasspace.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. No nie i nagle mi się zachciało czekolady :O :)
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyglądałam się temu teatrzykowi i wizualnie jest na prawdę genialny. Ja jednak nie obdarowuje dzieciaczków na święta słodyczami, bo później i tak wszyscy je rozdają, albo nie mogą na nie patrzeć. xD
    Ten domek też bardzo ładnie wygląda. A nad dumlami się zastanawiałam, jednak ostatecznie wybrałam klasyczną wersję i jak widać dobrze zrobiłam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Połowa internetów jest zachwycona tymi piernikowymi Dumlami, połowa zmieszała je z błotem. Także najlepiej spróbować jednego cuksa od koleżanki i później podejmować decyzje zakupowe XD

      Usuń
  12. najchętniej zjadłabym Dumle, chociaż dla mnie cała magia świąt kryje się w... kapuście z grochem, śledziach XD

    OdpowiedzUsuń
  13. Em, no fajne te słodycze, ale bardziej zadowoliłyby mnie pierogi lub krokiety :D.

    OdpowiedzUsuń
  14. Olać wiek. Domkiem i teatrzykiem sama bym się bawiła! Świetny pomysł. Dzieciaki pewnie byłyby zachwycone (uwielbiają te wszystkie domki, naklejeczki i inne pierdółki). Pozdrawiam i spokojnych świąt życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięć recenzji w jednym, super! W zasadzie to nie jadłam nic z tych rzeczy. Wolę swoje sprawdzone słodycze (milka oreo) bo czasem natykam się na czekoladę taką jak przykład przytoczony przy ostatnim mikołaju i odechciewa mi się jeść :D Dla mnie pyszny świąteczny smak to marcepan <3

    OdpowiedzUsuń
  16. omomo widzę dumle i mam ślinotok:D

    OdpowiedzUsuń
  17. I love sweets. I'm your new GFC follower. Hug ♥

    OdpowiedzUsuń