wtorek, 24 listopada 2015

XMAS SWEETS: MIESZKO Marcepan Pralines

Nowa seria okolicznościowa na Kultura & Fetysze! Od dzisiaj, aż do samiusieńkiej Gwiazdki, pojawiać się będzie maaaasa recenzji słodyczy. A żeby było po nowoczesnemu i ze szczyptą SWAGu, to cykl nazywać się będzie XMAS SWEETS. Archiwalne wpisy znajdziecie w zakładce RECENZJE JEDZENIA, a pewną drobną innowacją jest tzw. skala słodkości, określająca pocieszność i świąteczność produktu, a także, w mniejszej części - smak. Skala przyjmuje wartości od 1 do 10, gdzie 1 oznacza absolutną ponurość i nieświąteczność, a 10 znaczy mniej więcej tyle, że smakołyk urzekł mnie niczym Szeregowy z Pingwinów z Madagaskaru.


Na pierwszy ogień idzie MIESZKO Marcepan – pralinki dobrze znane i lubiane przez większość smakoszy. Prostokątne, 230 gramowe opakowanie zawiera 17 marcepanowych cukierasków w ciemnej, deserowej czekoladzie. Spoko, choć jak na prawie 10 złotych (mały, osiedlowy sklepik), nie jest to jakaś wyjątkowo korzystna oferta. Homar wśród słodyczy. Dla tych, którzy lubią bardzo słodki posmak w ustach i charakterystyczne nuty cukrowo-migdałowego placka, to chyba jednak wciąż najlepsza oferta na rynku. Ale uwaga, jeżeli gardzisz marcepanowymi batonikami z bombonierki MERCI – omijaj produkt z daleka. Tutaj znajdziesz tylko takie doznania.

Pochylając się nad składem, możemy popsioczyć na jakieś E476 czy substancje utrzymujące wilgoć, ale nie ma co się za bardzo szczypać. Tym razem im darujmy, choć nie zaproponowali mi żadnej współpracy. Wyprodukowano w UE.


Jeśli chodzi o skalę słodkości… Tunel okazjonalny – checked. I nic więcej. Jeśli się nie sprzeda, to z powodzeniem można opylić do Wielkanocy, wystarczy zrzucić dodatkowy kartonik. Co na tunelu? Merry Christmas (jakbyśmy nie mieli naszej pięknej, ojczystej mowy, psia mać!) i wąsaty renifer w okularach i sweterku, z bombkami zaplątanymi w poroże. Plus kilka czerwonych gwiazdeczek. No okej, motywy świąteczne są, to i podstawowe kryterium serii XMAS SWEETS spełnione. Nie ma tragedii, nie ma szału. To szlachetny smak i oryginalna receptura robią tutaj największą robotę. Polecando dla miłośników marcepanowej masy!

Wartość na skali słodkości dla MIESZKO Marcepan Pralines - 4!
Uzasadnienie: Słodycz smaczny, ale producent poszedł na skróty
przy wrzuceniu go w kontekst świąteczny. Grafiki nie powalają,
ale nie drażnią oczek. Na średni prezent się nada.

Grafika Mikołaja pochodzi z: http://bonito.pl/images/swiety_mikolaj.png
Mam nadzieję, że nie pogwałcam zbytnio praw autorskich.
Działam w słusznej sprawie słodyczowej edukacji!

18 komentarzy:

  1. Super blog aż chce się obserwować :D
    http://juliaobi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiało, nie zabraniam, pozwalam także promować... :v

      Usuń
  2. (nie ufam ludziom, którzy lubią marcepan)
    "Merry Christmas (jakbyśmy nie mieli naszej pięknej, ojczystej mowy, psia mać!)" Czy przez cały wpis sam nie używałeś angielskich słówek. Nie mam nic przeciwko, ale bądź konsekwentny!
    Sam wpis ciekawy nie powiem. Jak się okazuje nie tylko mnie śmieszy motyw tych uniwersalnych opakowań, które "opchnąć" można 365 dni w roku ;)

    niutta.blogspot.com
    -Niuta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to zdanie miało na celu wywołanie takiego dyskomfortu u czytelnika, lubię się zabawiać konwencją w ten sposób, to raz. A Mieszko to w sumie polska firma, cuksy są na polski rynek, to dwa. Z jednej strony zasymulowałem hipokryzję i niespójność, z drugiej wyraziłem opinię, pod którą w zasadzie się podpisuję.

      To w końcu Pionek dowcipkuje czy jest kretynem - tak ma pomyśleć Czytelnik, który PRZECZYTA notkę, czego Ty dokonałaś! Podejrzewam, że jako jedna z nielicznych komentujących na tym blogu. Dzięks! :D

      Usuń
  3. nie przepadam za słodyczami, ale innym zyczę smacznego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Stary, jak nie przepadasz za słodyczami, to zapomnij o tym blogu na kilkanaście następnych dni. TYLKO na kilkanaście! x)

      Usuń
  4. Fajny blog, ja nie przepadam za słodyczami ;)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mnie to mierzi. Tyle lat blogowania. Takie przyjemne pióro. Masa inteligentnych tekstów wysokiej jakości, a jedyne co jest mi w stanie zaoferować drugi człowiek, to wspólna obserwacja.

      Usuń
  5. Nie ma co patrzec na recenzje slodyczy! Samsmu sie to powinno probowac :D to sa w koncu slodycze!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałem, dopóki nie zobaczyłem ile osób wchodzi na mojego bloga po wpisaniu "[nazwa produktu] opinie". Szczególnie częsty przypadek to "papier toaletowy melodia opinie"... ;)

      Usuń
    2. Omg.... ja jak cos widze slodkiego to kupuje i jem. Jak smakuje to zajadam jak nie to oddaje narzeczonemu :D ale nigdy nie szukam opinni. A poza tym na blogu nie zalezy mi na liczbie odslon.

      Usuń
    3. Wiadomo, ale póki garstka ludzi szuka o tym informacji, a mnie bawi pisanie o jedzeniu, to panuje między nami symbioza!

      Pionek - słodyczowy influencer! xD

      Usuń
  6. E na pewno nie sa aż takie źle choć ch jeszcze nie smakowalam
    yelloow-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale skala świąteczności to nie tylko ocena smaku!!!

      Usuń
  7. No, ja akurat jestem antyfanem marcepana, ale od biedy zjem xD
    Ciekawy pomysł na serię, lubię Twoje recenzje jedzenia ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięks, nie lubią ich tylko ci, którzy ich nie czytają ^_^

      Usuń